Produkty spożywcze w Europie odzwierciedlają różnorodność kulturową i bogactwo kontynentu. W 1992 roku Unia Europejska otoczyła szczególną ochroną producentów, często drobnych, wytwarzających żywność związaną z tradycją kulinarną bądź charakterystyką miejsca, w którym powstaje. W celu ich wyróżnienia stworzono europejski system oznaczeń, które mają podkreślić wysoką jakość produktów oraz ochronić producentów przed nieuczciwymi konkurentami.
Chroniona Nazwa Pochodzenia (ChNP) to najściślejsza forma ochrony. Wszystkie etapy produkcji – od pozyskania surowców, przez przetworzenie, po przygotowanie – muszą odbywać się w ściśle określonym regionie. Produktu nie da się „przenieść” gdzie indziej i nadal nazywać go tym samym mianem.
Chronione Oznaczenie Geograficzne (ChOG) to nieco łagodniejszy wariant – wystarczy, że choć jeden etap wytwarzania odbywa się w danym regionie, by produkt zachował trwały związek z miejscem pochodzenia.
Gwarantowana Tradycyjna Specjalność (GTS) działa inaczej – nie chroni geografii, lecz tradycyjną recepturę lub metodę produkcji. Taki produkt można wytwarzać w dowolnym miejscu, pod warunkiem zachowania ściśle określonego składu i sposobu przygotowania.
Do tej pory Komisja Europejska zarejestrowała niemal 50 polskich nazw produktów rolnych i spożywczych w tych trzech kategoriach. Pierwszym z nich, jeszcze w 2007 roku, była bryndza podhalańska – i to właśnie Małopolska pozostaje regionem o największej koncentracji certyfikowanych specjałów w kraju.
Małopolskie specjały pod unijną ochroną
W kategorii ChNP region ten może pochwalić się aż sześcioma produktami spośród dziesięciu zarejestrowanych w Polsce. To przede wszystkim owczy nabiał podhalański: bryndza podhalańska i oscypek – wędzone sery z mleka owczego wytwarzane od wieków na halach Tatr i Podhala, a także mniej znana redykołka, drobny serek z ostatniego, jesiennego udoju. Listę uzupełniają karp zatorski hodowany w stawach Doliny Karpia, fasola Piękny Jaś z doliny Dunajca oraz miód spadziowy z Beskidu Wyspowego.
W kategorii ChOG Małopolska ma na koncie dziewięć z 26 polskich produktów. Wśród nich króluje kojarzony z Krakowem obwarzanek krakowski, ale też chleb prądnicki, kiełbasa lisiecka i kiełbasa piaszczańska, aromatyczny czosnek galicyjski, soczyste jabłko łąckie znad Dunajca oraz suszone śliwki i jabłka z regionu Sechny – suska sechlońska i jabłko sechlońskie. Nie brakuje też jagnięciny podhalańskiej, cenionej za wyjątkowy smak dzięki wypasowi na górskich halach.
Te oznaczenia to coś więcej niż marketingowy dodatek – gwarantują autentyczność, wspierają lokalnych producentów i chronią przed podróbkami. Kupując bryndzę czy obwarzanek z unijnym logo, można mieć pewność, że trafia na stół prawdziwy kawałek Małopolski.
